piątek, 25 października 2013

smuteg

średniawka, mógłoby być lepiej, zdecydowanie. chociaż nie wiem czy ten czas bezpłodności wykorzystałbym lepiej. Obym niebawem mógł się przekonać w stopniu dostatecznym. A tak btw. to zauważam, że niechybnie robię się głupszy, wolniejsze myślenie i stany niepamięci to jest to czego boję się zdecydowanie. Każdy jest kowalem losu swego, nawet ja  


Posted via Blogaway

1 komentarz:

  1. bywają lepsze i gorsze momenty. Ja po powrocie do pracy po pierwszym rzucie nie wiedziałam, którym wlącznikiem zapala się światło (a zapalałam je przez ostatnie 3 lata), czułam się jak kretyn. Ale minęło.

    OdpowiedzUsuń