poniedziałek, 20 lutego 2012

PSZONTAJ PSZONTAJ, TY ŁADNIEJ PSZONTASZ!



 we gruszeczkę

we jabłuszko 



a ja nie mam piesa więc sobie pokój wysprzątam 
coś przecież w rzyci trzeba robić

PONIEDZIAŁEK

Po tęgich rozkminkach w temacie mojego temata i co by było gdyby go nie było doszedłem do wniosku, że jednak nie warto myśleć co by było gdyby. Szkoda prądu na to. Ważne jest tu i teraz. Nie to co było i to co to będzie. Jednak nie ukrywam, że myślę o tym jak będę sobie radził z tym wszystkim w przyszłości niedalekiej i tej dalekiej. Jedno jest pewne, będzie wiele atrakcji, zaskoczeń, wyrzeczeń i niespodziewanych niespodzianek.

A ponadto to jestem zły. Na siebie i na mój telefon nr1 i budzikotelelefon nr2. Jak można nie wstać, zaspać mimo ustawionych 3 arcygłośnych melodii, żeby jednak wstać? Ano można, kiedy w nocy padnie bateria w jednym i drugim to one jednak nie zadzwonią. Weź to pod uwagę następną razą


niedziela, 19 lutego 2012

GDYBY NIE TO

wszystko w tym moim żywocie byłoby prawdopodobnie prostsze gdyby nie ten mroczny pasażer, którego mam jakiś czas w sobie, przy sobie, zawsze blisko.Czasem mniej, czasem bardziej. Ale zawsze trochę jest. Czy chcę tego czy kompletnie nie. Brak wpływu na tą obecność denerwuje niemiłosiernie.

Drodzy Państwo,
przedstawiam Państwu. Oto stwardnienie i do tego rozsiane. Przywitajcie się ładnie.


RELAKS

... żeby było czasem tak, by osiągnąć stan nieokrzesanego, bezwzględnego stanu, kiedy można wyczyścić myśli w głowie. No tak, żeby ich kompletnie nie było, nie przelatywały stąd i tam. Trudna sprawa z tym relaksem jednak. Jest niedziela, ja prawdopodobnie mam kaca. Do tego pizza i seks. Takiej właśnie potrzebowałem.To nic, że śmiesznym, nieoczekiwanym manewrem z powodu śliskiego podłoża i jeszcze bardziej śliskich skarpet obiłem plecy o kant łóżka. Śmiech to zdrowie przecież




MARCONI UNION - WEIGHTLESS by Just Music label

http://thehairpin.com/2011/10/beware-the-most-relaxing-song-of-all-time-marconi-unions-weightless
taki suplement diety a co

sobota, 18 lutego 2012

POCZĄTEK

o jak miło w końcu zaczynamy naszą wspólną przygodę. Dziś w nocy myślałem o czym właściwie będzie ten właśnie blog. Jeden jedyny do tej pory. Mój własny. Jedak ciężko określić temat konkretny. Ogólnie mówiąc to moje pisanie będzie o ŻYCIU. takim prostym i tym bardziej skomplikowanym. Wiele płaszczyzn będzie tu poruszanych. Może nawet zbyt wiele. Ale co ja biedny żuczek poradzę, że tak to wygląda a nie inaczej.
Właściwie wypadałoby się przedstawić w tym miejscu, przecież wszyscy jesteśmy gentlemenami przecież. Ale nie, to nie może być takie proste abym od razu wyłożył kawę na ławę i pokazał wszystkie karty z rękawa. Z czasem się poznamy bliżej. Cierpliwość jest cnotą, a jakże.

Tak, to będzie super przygoda...




PIERWSZY

a pierwsza myśl to słomiany zapał. przecież nie da się abym to właśnie ja pamiętał, chciał, pisał, wklejał słodkie foteczki właśnie tutaj. przecież ja się do tego nie nadaję. skończę tak szybko jak zacząłem …