Po tęgich rozkminkach w temacie mojego temata i co by było gdyby go nie było doszedłem do wniosku, że jednak nie warto myśleć co by było gdyby. Szkoda prądu na to. Ważne jest tu i teraz. Nie to co było i to co to będzie. Jednak nie ukrywam, że myślę o tym jak będę sobie radził z tym wszystkim w przyszłości niedalekiej i tej dalekiej. Jedno jest pewne, będzie wiele atrakcji, zaskoczeń, wyrzeczeń i niespodziewanych niespodzianek.
A ponadto to jestem zły. Na siebie i na mój telefon nr1 i budzikotelelefon nr2. Jak można nie wstać, zaspać mimo ustawionych 3 arcygłośnych melodii, żeby jednak wstać? Ano można, kiedy w nocy padnie bateria w jednym i drugim to one jednak nie zadzwonią. Weź to pod uwagę następną razą