wszystko w tym moim żywocie byłoby prawdopodobnie prostsze gdyby nie ten mroczny pasażer, którego mam jakiś czas w sobie, przy sobie, zawsze blisko.Czasem mniej, czasem bardziej. Ale zawsze trochę jest. Czy chcę tego czy kompletnie nie. Brak wpływu na tą obecność denerwuje niemiłosiernie.
Drodzy Państwo,
przedstawiam Państwu. Oto stwardnienie i do tego rozsiane. Przywitajcie się ładnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz